Moja pielęgnacja skóry twarzy każdego dnia :)

Moja pielęgnacja skóry twarzy każdego dnia :)

Jeszcze 6 tygodni temu nie miałabym w tym temacie o czym pisać, dlatego że moja pielęgnacja skóry sięgała miniumum. Jeśli w ogóle można to nazwać ,,pielęgnacją”. Dlaczego to się zmieniło i dlaczego chce Wam o tym napisać właśnie tutaj ?

W momencie rozpoczynania przygody z działalnością gospodarczą myślałam że na wszystko będę miała czas, że poukładam sobie obowiązki bycia przedsiębiorcą z byciem mamą i żoną. Nie mogę sobie tutaj zarzucić że nie dotrzymałam słowa w tej kwestii ale zupełnie w tym wszystkim zapomniałam o sobie- o byciu kobietą .

Firmę prowadzę od 2 lat ale po roku czasu coś zaczęło wymykać mi się z pod kontroli :/ ilość obowiązków z jakimi się zmagałam które wkradały się do mojej firmy każdego dnia, totalnie mnie przytłoczyła. Jesteś swoim własnym szefem, fotografem, marketingowcem, krawcową, projektantem, jesteś odpowiedzialna za kontakt z klientem i mogę tak wyliczać… A na jedną osobę to trochę za dużo. I mimo tego że firma to moja pasja, że prowadzenie jej to dla mnie odpoczynek to jednak zapomniałam o sobie .

Jak wspomniałam w jednym poście moje początki z szyciem to praca w domu, wygospodarowanie małej przestrzeni i obowiązki domowe zlewały się z prowadzeniem działalności 🙁 pranie, sprzątanie , JAKIEŚ gotowanie przeplatały się z szyciem, kontaktem z klientem czy zabawą z dzieckiem które jak wiecie przez pewien okres pracowało ze mną .Zanim zorganizowałam sobie rano umycie zębów odpowiedałam już na kilka wiadomości od klientów . Praca w dzień nie była pracą 8 godzinną . Bo wiecie -praca na swoim nigdy się nie kończy. Praca w nocy była niezłym rolerkosterem dla mnie. Brakowało mi wyjścia z domu. Obowiązku wstania rano wyjścia z domu do pracy, dotlenienia się.

W pewnym momencie zorientowałam się że kompletnie zaniedbałam siebie. Moja skóra twarzy bardzo się zmieniła . Pomimo tego że należę do osób które nigdy nie doświadczyły trądzika to widziałam że coś jest nie tak ze skórą mojej twarzy . Była zmęczona od długotrwałej pracy w dzień i nocy, niedotleniona ponieważ totalnie ,,zaszyłam” się w domu, na czole pojawiła się tzn. ,,kaszka ” której nigdy wcześniej nie miałam. Wiedziałam że to najwyższy czas na zmianę .

W kwestii pielęgnacji skóry twarzy nie miałam żadnego doświadczenia. Mam wrażliwą skórę twarzy, większość kosmetyków wywoływała pieczenie i nie było opcji stosowania czegoś na dłużej. Całe życie moim przyjacielem był krem NIVEA od którego się uzależniłam (nie mylcie z kremem nivea soft ponieważ od niego piecze mnie skóra) W mojej kosmetyczne znaleść można było tylko tusz do rzęs, podkład i krem nivea. Rzadko kiedy się maluje , można powiedzieć że wcale , na własny ślub również malowałam się sama 🙂 Twarz myłam tym samym mydłem w płynie co całe ciało. BIAŁY JELEŃ króluje w każdym dozowniku w moim domu. Następnie na twarz wjeżdżał krem nivea i tak do 35 roku życia 😀 Nie wiem ile tych kremów zużyłam w ciągu tylu lat ? Krem rano, krem na noc i tak w kółko.

Pierwszym krokiem który zrobiłam a była wizyta w jednym z gabinetów kosmetycznym w Krakowie. Nie zdziwi zatem Was fakt że badanie skóry miałam wykonane pierwszy raz w życiu i to była moja pierwsza wizyta w takim miejscu. Celem tej wizyty było przede wszystkim badanie stanu skóry. i dobranie odpowienich zabiegów w celu jej odżywienia. Było to oczyszczenie, regeneracja i odżywienie, jednym słowem dostałam niezłą dawkę bomby witaminowej która odmieniła moją cerę i efekty były widoczne od razu . Do mnie należała kontunuacja ten pielęgnacji w domu a przede wszystkim jej systematycznośc. Przede wszystkim nie myję twarzy mydłem który ja wysusza 😛 Do mojej skóry zostałe dobrane produkty które od 6 tygodni stosuje regularnie i z których jestem zadowolona .

Oprócz wizyty w gabinecie kosmetycznym zainwestowałam w kilka seansów (zabiegów) w komorze hiperbarycznej tzn. tlenoterapią hiperbaryczną. Oznacza to iż pacjentowi podawany jest czysty tlen będący pod ciśnieniem 3 atmosfer . Dzięki temu do naszej krwi dostaje się go kilkakrotnie więcej niż normalnie wdychanego powietrza. Ma to ogromne znaczenie dla kondycji naszego ciała . Co ciekawe po kilku seansach zniknęły mi wszystkie odciski na kostach palcy prawej dłoni, które powstały od nadmiernego używania nożyczek w pracy ( odciski bardzo brzydko wyglądały i myślałam, że już nigdy się ich nie pozbędę a nawet pogłębie ich brzydki wygląd )

Zainwestowałam w takie produkty :

Tonik DIEGO DALLA PALMA -dla każdego rodzaju skóry . Do stosowania rano . Ma Działanie detoksykujące , zawartość kwasu hialuronowego , cynk, krzem , magnez , żelazo , miedź ,oraz prowitamine B5.Uzupełnia zmywanie skóry oraz przygotowują ją do dalszej pielęgnacji. Nie podrażnia oczu, Reguluje metabolizm komórkowy oraz regeneruje komórki skóry .

Mleczko micelarne -Produkt dla każdego typu skóry, szczególnie suchej i odwodnionej. Zawiera kompleks Cell Detoxium, olej z nasion Limnanthes alba oraz masło karite wraz z kompleksem 15 aminokwasów dzięki czemu doskonale oczyszcza skórę twarzy . Odtruwa ją ze złogów i zanieczyszczeń oraz dogłębnie pielęgnuje, nawilża i odżywia i zoskonale uzupełnia ubytki w płaszczu hydrolipidowym skóry.

Jako dodatek stosuje regenerujący olejek konopny na noc oraz serum witaminowe 95 % składników naturalnych z HOA NATURAL.

Pozdrawiam Was serdecznie,

Monika Osińska

2 Replies to “Moja pielęgnacja skóry twarzy każdego dnia :)”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *